Różane mumie

Piękna   zasuszona   róża
W najpiękniejszym    rozkwicie
Zatrzymane    życie  w kolorach
Pomarańczu i słodkiego różu

O liściach pozwijane w rulony
Powyginane  różowo zielone
Najpiękniej  ułożona   do snu
Do snu  wiecznego

Łodyga  przepiękna prosta  brązowa
Trzymająca  główkę
Jeszcze  ciągle  pachnącej  róży
Smutna

Jest to  jedna  zasuszona róża
Piękna  jak by żyła tylko w innym świecie
Rzucona na stół  alabastrowy
A jej  odbicie  to drugie  piękno

Podobieństwo   na które  czekała  całe życie
Jak by  żyły  obok  siebie
Jak by syciła  się swoim  odbiciem
Pięknem

Kiedy  watr rozrzuci płatki róży
Po  krańcach świata
Płatki ,które  zostaną
Też  będą odbiciem  w alabastrowym stole

Nie ważne, że jedna jest odbiciem drugiej
Tworzą ze sobą jedność  spokój  i ciszę
Połączone pięknym dniem
Który przeminął

12.10.2017r.
Maria  Urszula Mruk

 

 

Garść ziemi

Dostałam  woreczek  z ziemią
I poleceniem  od babci
Nie rozsypałam  ziemi na jej  grobie
Nie wykonałam  prośby
Zawsze przecież  zdążę
Wtedy nic nie rozumiałam
Wysypałam  ziemię  na rękę
Zmieściła  się w mojej garści
Pomyślałam
Garść ziemi
Ziemia moich  przodków
Ziemia zmoczona  krwią  i łzami
Ziemia po której  stąpali zaborcy
I chcieli  ją     zadeptać
Ziemia  z  kurhanów  powstań
Ziemia gdzie  posadzono białe  róże na mogile Jaśka
Po odzyskaniu  niepodległości
Ziemia gdzie  mój  dziadek  brał udział  w  :cudzie  nad Wisłą;
Ziemia z grobów katyńskich
Ziemia  z ulic  Warszawy po powstaniu  gdzie  zginęli   najbliżsi
Dosypałam do woreczka ziemię z grobu babci
Zmarła w dniu wybuchu stanu  wojennego

I co  Ziemio  Ty  moja    w parcianym woreczku
Mam   Cię  garść
Wystarczy  żeby  pamiętać
Ze jesteś i żyjesz  moja kochana  Ojczyzno
Waleczna   Wolna   POLSKO

 

09.11.2017r
Maria Urszula  Mruk

Muzykant

Siedzi na schodach stacji kolejowej grajek
Gra na gitarze hity  z lat  sześćdziesiątych
Włosy  potargane wiatrem
Kapelusz wyblakły ale  jeszcze  kolorowy

Przednim  pudełko  blaszane z dwoma groszami
Gra  pięknie
Przechodnie  spieszą się rzucają jakiś  grosz
I dalej biegną  spieszyć się nie patrząc, jak by go nie było

Tylko spojrzenie  muzyka i słowo  śpiewane
Urywa  się i  biegnie za  ludzmi
Muzyk dalej  grał
Ale narasta w nim   złość

Nagle krzyknął
Ludzie  do cholery gdzie tak biegniecie?
Ja  dla Was  gram !
Przystanęli

 

28.08.2017 r
Maria Urszula Mruk

Zdobyć góry

Wchodziłam  na nie  jedną  górę
Wszystkim były strome nie przyjazne
Wszystkie były kamieniste
Wszystkie grozne i nie dostępne

Wchodziłam żeby coś  zdobyć
Żeby udowodnić  sobie ,ze potrafię, że pokonam
Córy nieraz  przerażają  nie ułatwiają
Są  bardzo charakterne , mają to coś

Za  każdą zdobytą  górą
Jest następna jeszcze bardziej stroma
Jeszcze bardziej nieprzyjazne
Z  nowym  poznaniem i większym zadaniem

Już   nawet  nie ma    półek
Tylko  skały  które się  kruszą, odpowiadają od  ściany
Jak były obrażone ,że zakłócamy ich bycie
Ich  miejsce , które mają na  ziemi

A kiedy już zdobyłaś  ich  szczyty
I patrzysz  z góry na drogę, którą  przebyłaś
Zastanawiasz się czy zdobycie
Szczytów było konieczne

Czy  trzeba było?
Czy  życie  wzywało?
Na zdobytych  szczytach  zostawiam   kawałek  siebie
I  mój osobisty  drobiazg  w podzięce

23 .08.2017r
Maria Urszula Mruk

 

 

 

 

Ciche Dęby

Dla  Anuli  i Wojtka  Cichych

Jest  taki  dom, daleko za wsią
Gdzie rosną  dęby  olbrzymie
Gdzie w koło stary  piękny las
Gdzie kolorowe bagniste  dzikie łąki

Jest   taki dom daleko  za wsią
Gdzie zawsze znajdziesz  ciepło
Czerwony piec w olbrzymim  salonie
Przegląda  się w pięknych  oknach

Jest   taki dom    daleko  za wsią
Gdzie  dwoje ludzi  siedzi  przy  kuchennym stole
Czeka na  bliskich  i zagubionych wędrowców
A  stada zwierząt pasą się na kolorowych łąkach

Jest taki  dom  daleko za  wsią
Gdzie  serca  są gorące
Które  czekają  i wyglądają
I nikt  nie  umiera z  tęsknoty

Jest  taki dom  daleko za wsią
Gdzie białe  dęby ubrane  w srebrzystą  szatę
Gdzie Wszyscy czekają na pierwszą gwiazdę
I z domu  słychać przepiękny  kolędy  śpiew.

Jest  taki dom  daleko  za wsią……

 

 

26.10 2017r
Maria Urszula Mruk

 

 

 

 

Spotkanie

W jednej  chwili spotkały  się oczy
Ja  wchodziłam
Ty  schodziłeś
Ułamek  sekundy
W której spotkały  się
Dwa  życia
Które  o  sobie wszystko wiedziały
Nie było nic  ważne
Chwila była ważna
I pytanie
Czy pozostanie na resztę  życia?
Pomyślałam
Los  kpi sobie
Zawsze  wygrywa
Schody się skończyły
Stałam  na koronie
Chwile czekałam
Zawróciłam
Weszłam na schody
Z chodziłam    wolno
Stałeś z zamiarem wchodzenia
Jesteś pomyślałam
Na resztę życia

28.10.2017r

Maria Urszula Mruk

Jestem wieczorem

Jestem  wczesnym wieczorem zmierzchem
Jeszcze z promieniami  słońca  na twarzy
Jestem  jesiennym  wieczorem
Z chustką  na ramionach  w bujanym fotelu

Świateł  już   nie  ma  i zgiełku też już nie ma
Gwiazdy  mrugają  i  księżyc  zagląda nie śmiało
A ja siedzę i przyglądam  się  Światu
Z chustką na ramionach  w bujanym fotelu

Zeszłam z  sceny  życia
Pozostawiłam za sobą piękny ślad
I  jestem już   rozliczona ze  wszystkim
Mogę  już  czekać  spokojnie na nowy inny  Świat

Nic się  już nie wydarzy
I tylko śnieg  zabieli  cały Świat
A ja  będę  białym    małym  koronkowym płatkiem śniegu
Który zawiśnie na gałęzi  umarłego  drzewa

 

09.10.2017r
Maria  Urszula  Mruk

 

 

Dzika plaża

Siedzę na konarze  wymytego falą
W koło inne  korzenie, strzępy drzew,fala
Dzika plaża
Nie ma tu nikogo tylko  ja  jaskółki i mewy

Ja  ze swoją  myślą ,chcę być  sama
W tedy może zajrzę  w siebie
Tak  głęboko, tak naprawdę
Z  własnym  rachunkiem sumienia
|
Patrzę  jak słońce  w morzu  się topi
Kolory pomału  gasną
On dzień żegna się ze mną
i  już nie będzie takiego samego

Robi się szaro mroczno i powoli ciemno
Jest mi jakoś  czarno
Słychać  szum  fal
Kładę się na kocu

Ta noc to  jedyna taka
Ja ,myśli piasek  i kłody
Urastające do miana potworów
Spojrzałam  w niebo

A tam miliony gwiazd
Jasnych  jaśniejszych  błyszczących, dalekich
Przepiękny  wszechświat
Cichy nie do  zdobycia    – nawet myślą

Od czasu do czasu jakaś gwiazda rozbłyśnie
I leci w stronę ziemi  gasnąć
Kim  ja jestem w tym  przepięknym strasznym  wielkim świecie?
Małą drobinką ,pisakiem,pyłem czy tylko   tchnieniem

Nie  boję  się być
Słucham  szumu  fal
Zasypiam
Śnię  o  jutrze

Budzę się o brzasku
Przytulone  są  do mnie małe zwierzątka
Odgarniam je,  czego szukały?
Ciepła, miłości, bycia  z kimś

Jednak nie byłam  sama
Jest też z mną promień  porannego  słońca

 

29.07.2017r.
Maria Urszula Mruk

Czarna czapeczka z wierszami

Krótki wiersz  dla  poety pisarza  i  malarza

Jeszcze  Cię nie widziała
A już  Cię kochałam
Czarna czapeczka w której schowane są wiersze
I ten   jeden najpiękniejszy   piękniejszy od  miliona innych

Jesteś jak czerwone bardzo  stare wino
Upojne słodkie słodyczą
Które uderza do  głowy mocno  mąci rozum i  plącze  język
Rozpala uczucia  które zawsze były

Zobaczyć  Ciebie to mało
Rozmawiać z Tobą  to też za mało
Rozumieć Ciebie to już więcej
Ale czuć   Ciebie to  naprawdę najwięcej

Tyle masz w sobie  dobroci swobody i odpowiedzialności
I  tyle ludzkich  odczuć takich  prostych
Tyle jest w Tobie serca i duszy
Możesz  obdzielić  tym  wielu  ludzi

Graj Ernesto niech wiersz  który piszę
Zawędruje do niego na  fali  półnut  nut
Niech  noc  ciemna i mokra nie będzie  przeszkodą
A  deszcz  niech będzie werblem który wtóruje  słowom

07.11.2017r.
Maria Urszula Mruk

 

Kara

Za co mnie karzesz
Za   dobro  , spokój  miłość
Za delikatność  za ukrywanie  emocji
Za to   że jestem  inna

Inność  to wielkość dodana
Bo nie taka sama
Za  milczenie    za brak złej  reakcji
Za ból , smutek ,nostalgię

Za nie zrozumieniem za  brak  wojny
Za piękność  duszy  ,czystość
Za  brak argumentów  krytycyzmu
Za  co?

Bo  uciekam  w świat  muzyki , myśli, poezji
Bo nie odpowiadam ciosem  za cios
Bo nie  buduję swojego szczęści
Na  łzach innej  kobiety

06.07.2017r
Maria Urszula Mruk