Tabletka

0 Flares 0 Flares ×

Upadła mi tabletka
Biorę  je zawsze rano
Myślałam  upadła i jest przede mną
Nachyliłam się
Spuściłam    swoją nie zgrabną rękę
Poczułam się lekko
Ręka jakoś nie ciążyła
Cała poczułam  się  inaczej
Byłam zdziwiona ,nic nie bolało
Spojrzałam w okno,  był dzień
Wznoszenie  było zdziwieniem
Byłam już na ulicy
Zobaczyłam  biało-rudego kundelka”czesia’
Cieszyłam  się
Przyjaciel  się nie cieszył
Wielkie konary dębu były do pokonania bez  przeszkód
I byłam  już nad lasem
Ale ciągle pamiętałam
O tej  tabletce różowej
Nie czułam  lęku czułam błogi spokój
Nie patrzyłam  na dół ,nie odwracałam się
Gdzieś gnałam unoszona wiatrem  bezwolna
Podobało mi  się
Na rękach nie miałam nic
Nawet tego niebieskiego  pierścionka
Gdzie jestem?
Mam przecież podnieść tą tabletkę
Muszę ją znależć , połknąć
Szczątki  myśli
Fala przejmująca  ciszę
I jasność  przepiękna

04.08.2017r
Maria Urszula Mruk

0 Flares Facebook 0 0 Flares ×

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *