Spacer

0 Flares 0 Flares ×

Szliśmy wtedy  w  tamte  dni
Młodzi  beztroscy
Wpatrzeni  w  siebie
Z rękoma  splecionymi  jak do  modlitwy

Chodziliśmy  wszędzie
Zaciekawieni  i  słuchających  siebie
Trzymałeś  mocno moja   rękę
W kieszeni  swojej  kurtki
Byłam  wtedy  pewna  że  mnie  słyszysz

Pamiętam
Było  zimno  późna  jesień padał deszcz
Trzymałam  Ciebie  po rękę
Przytulałam  się  do  ciebie było  ciepło  i przyjemnie
Rozumieliśmy się  bez słów
Podałeś  mi kolorowy  mokry  liść  klonu

Idę sama
Zimno
Z  nieba  sypia się  białe  płatki
Wspomnienie  mnie  grzeje
Krzyczę  niemym krzykiem
Poczekaj  chce iść  do Ciebie

27.08.1019.r.

Maria Urszula  Grzecznowska Mruk

0 Flares Facebook 0 0 Flares ×

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *