Liść

0 Flares 0 Flares ×

Jeszcze trzymał się gałęzi ,cały drżał
Piękne  miał  kolory
Złota brązu,trochę czerwieni.
Jeszcze   chwila , może dwie

Nagle zerwał się wiatr
Liść  bujną się z lewa na prawią
Jak  mały złoty okręcik na wzburzonym morzu
Gdzie  sztorm jest w skali Beauforta .

Już prawie  tonął
Ale  następny podmuch podbił jego bycie.
Liść  frunął  wyżej
Potem zaczął się  bujać.

I tańczyć  jak  tańczy przepiękna  baletnica
Na scenie światła  i cieni
Majestatycznie, wolniutko
Podążał nieuchronnie  na kolorową ścieżkę.

Usłaną przez  poprzednie liście.
Ale  wiatr jak by się chciał  z nim   dalej  bawić
Znowu leciutko dmuchnął pod  spadający liść                                                         Jeszcze wzbił się ku górze.

A potem wolniutko , wolniutko
Zaczął  obracać  się w okół własnej osi,
Upadł z wielką gracją ,cichutko
Podniosłam go był mój .

03 .11.2017r.

Maria Urszula Mruk

 

 

 

 

 

0 Flares Facebook 0 0 Flares ×

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *