Brendy – woda życia

0 Flares 0 Flares ×

 

Pije Cognac powolutku
Oblizuje usta
Smakuje
Przypomina mi się praca
Trzy rodzaje białych winogron
Zbierane w październiku w rękawiczkach
Bo ręce bardzo marzły
Były wtedy łzy i tęsknota
Nie było tylko miłości
Jakby mnie nigdy nie dotknęła
Jakby przeszła obok mnie .
Gdzieś daleko
Nie poznałam jej
Wiec piłam Brendy
Była jak woda o gorzkim smaku
Zbierałam przy tym dym z cygar
Pomyślałam że to Hors’a Agne
To wielowiekowy destylat
Tak stary jak ja
Nie można określić jego wieku
Mojego też nie

A wiek miłości ?
Czy można określić jej wiek .
To tajemnica serca
Ta tajemnica to najstarszy i najlepszy
Niespotykany Każdy o innym smaku
Trunek świata jak woda żywa

 

Maria Urszula Mruk

0 Flares Facebook 0 0 Flares ×