Radość

Urodziłeś  się  Janie  synu  Elżbiety
Z rodu  Dawida
Prorok  proroków
Ludzi  rachunek  sumienia
Gładziłeś  drogę  Wielkiemu
Jezusowi  z  rodu  Dawida
Imię jego było  znane
Zanim  został  poczęty
Urodzony  jak  człowiek
Z matki  Marii Panny
W szopie   w  Betlejem
Kochał bardzo  ludzi

Dzisiaj  widziałam  Boga
Na   krakowskim  rynku jadł  rybę
Wspólnie   innymi biednymi  i  bezdomnymi
Uśmiechnął  się
Tak  zwyczajnie  jak  dobry  człowiek

Jak   Jezus  na  ostatniej  wieczerzy
Też  łamał  się  chlebem
A jednak  został zdradzony i   ukrzyżowany na  Golgocie
I zwyciężył  śmierć
Zmartwychwstał  z  grobu
Jest  Gloria
Jest A leluja
Ale i  jest Miłosierdzie  Boże

 

20.12 2019 r

Maria  Ursula   Grzecznowska  Mruk

Czarodziejski park

A jak  przyjdzie  słońce  i  pogoda
W różnorodnym  parku
Gdzie jabłka i  żołędzie
Na  jednej  ścieżce leżą
Gdzie  w  oddali biały stary  dom
I  wiekowe  modrzewia
Gdzie nikomu  nikt  nie  przeszkadza
I  tylko  cisza
I pomruk  wiatru
W konarach  starych  drzew

A na   starej  cembrowinie
Siedzi  zamyślony  poeta
Wpasowany w  czarodziejski  park

22.10.2019 r

Maria  Urszula Grzecznowska  Mruk

Jesień w najpiękniejszym parku

 

Twoja  jesień w najpiękniejszym   Twoim  parku
Gonisz  setki  kilometrów
Gdzieś  tam
Do  twojego parku  późnojesiennego
Ukochanego  spokojnego  miejsca
Nie  mówisz  nic  nic  więcej
Na  ciebie  czeka  już  rudy  kot
Pozwala się  pogłaskać ,mruczy  przytulnie
I  jabłoń  z  najsłodszymi jabłkami
I  najpiękniejszym  wspomnieniem
Nigdy się  nie  kończącym
Gdzieś  w  trawie  wysokiej
Cembrowina  stara
Na  której leżą dębowe  zeschłe  liście
Lubisz  przysiąść  na  niej
I wracają  wspomnienia
Uśmiechasz  się  do  nich
Może  i do  marzeń
Jesteś ciągle  gotowy do  nowych wezwań
Tu  taka  głęboka cisza
W jesiennym  najpiękniejszym  Twoim  parku
Drzewa  ze  sobą rozmawiają półgłosem
Kołyszą  się  zielone  świerki
Gdzieś  w oddali  biały  dom w otoczeniu  modrzewi
Trawy  i zioła wysokie
Nikomu  nie  przeszkadzają
W spólnym  sadzie
Żołędzie  i jabłka pyszne  i soczyste
Takie  które zjada się    z ogryzkiem
Tu  odpoczywasz  nikt  Cię  nie  woła
Sam  siebie  zawołasz
Jestem

A kiedy  wracasz z  jesiennego  parku
Już  za  płotem tęsknisz  za  nim  za tym  miejscem

21.10.2019.r

Maria  Urszula  Grzecznowska  Mruk

 

 

 

 

 

 

 

Nie zapomnij Żyć Mario

Nie  zapomnij  żyć  Mario

Gdybym  zapomniała  żyć
Wczoraj
Nie  uśmiechałabym się  do  Ciebie
Dzisiaj
Nie  popatrzyłabym na  Twoje
Stare  zmęczone lico
Ono  też  uśmiecha się ciepło do  mnie

Gdybym zapomniała  żyć
Wczoraj
Nie  przeczytałabym teraz  Tobie
Ostatniej  wersji mojego  wiersza
Zostałby  nijaki
Gdzieś  w  makulaturze
Nieprzeczytanej

Gdybym zapomniała żyć
Wczoraj
Nie powiedziałabym Tobie
Kilka  ważnych  słów
Że  kocham    Ciebie  bardzo
I  całe  nasze   byłe  życie

Dlatego  nie  zapomniałam żyć
To  ważne  żeby  to  powiedzieć Tobie  dzisiaj

26.10.2019.r.

Maria  Urszula  Grzecnowska  Mruk

Historia- Nauczycielka

 

Czas przeszły  to  historia
Była  nauczycielka
Była  lekcja
Ważna  dla  każdego  z osobna
Dla  całych  narodów
Z lekcji  należy wybrać najbardziej  mądre  nauki  i  wartości
Z reszty  usypać  kurhany
Wspomnienie  szanować
Nie  wzniecać  zarzewia przeszłości
To  dawne   sprawy
To  już  nie  te  emocje
Wtedy tamte  były  na  prostej
Te  zatrzymał  czas
Nie  oglądaj  się
Zabierz   ze  sobą   nauki  i  wartości
Ruszaj  do  przodu
Równo  z  czasem albo wyprzedzaj  go
Myślą  i  pracą
Kiedy  piszę ten  wiersz
Pierwsza strofa   jest  już  historią
Za chwilę   również będzie  ostatnia
Słuchaj,  słuchaj
Bierz  nauki  i  wartości
Biegnij  do  przodu nie  oglądaj  się
Tam  jest  przyszłość
Historię i przeszłość  zostaw  pokoleniom
Niech  też  się  uczą i  wybierają  wartości

04.10.2019r.

Maria Urszula  Grzecznowska  Mruk

Siwiejąca Europo

Starzejesz  się  bardzo  Europo
Masz coraz   więcej siwych  i długich włosów
Coraz bardziej posępna  twarz
Coraz  bardziej  zapominasz  o  wartościach
Nie  sięgasz  już  gwiazd
Nie  rozumiesz  swoich  dzieci
Nie  masz ich  za wiele
Żyjesz  wspomnieniami
Brakuje  Tobie  młodej  krwi
Radości  śmiechu  żartu
Młodego  ducha  reformacji
Zaczynają  umierać  Twoje  korzenie
Sięgające  do  swojej  cywilizacji
Greckiej  rzymskiej chrześcijańskiej
Otwartymi przez  Ciebie  drzwiami
Wprowadza się  inna  cywilizacja
Nie  zrozumiała
Czarna
Wracaj zacznij  polewać  swoje  korzenie
Uwierz w radość i mądrość swoich  dzieci
A tęczę  zostaw  na  niebie

10.09.2019.r

Maria  Urszula  Grzecznowska  Mruk

Spacer

Szliśmy wtedy  w  tamte  dni
Młodzi  beztroscy
Wpatrzeni  w  siebie
Z rękoma  splecionymi  jak do  modlitwy

Chodziliśmy  wszędzie
Zaciekawieni  i  słuchających  siebie
Trzymałeś  mocno moja   rękę
W kieszeni  swojej  kurtki
Byłam  wtedy  pewna  że  mnie  słyszysz

Pamiętam
Było  zimno  późna  jesień padał deszcz
Trzymałam  Ciebie  po rękę
Przytulałam  się  do  ciebie było  ciepło  i przyjemnie
Rozumieliśmy się  bez słów
Podałeś  mi kolorowy  mokry  liść  klonu

Idę sama
Zimno
Z  nieba  sypia się  białe  płatki
Wspomnienie  mnie  grzeje
Krzyczę  niemym krzykiem
Poczekaj  chce iść  do Ciebie

27.08.1019.r.

Maria Urszula  Grzecznowska Mruk

Kocham Ciebie M

Kocham  Ciebie  M
Twoją  duszę
Pogubioną  udręczoną
Obłąkaną   życiem
Myśl
Wolną  emocjonalną
Nieskrępowaną szybką  jak  mgnienie
Rękę
Pracowitą  zmęczoną
Starą  ciągle  pomocną
Długie  kudły  srebrne pachnące  jabłkiem
Inne  niż  wszystkie
Oczy  szare
Głębokie przenikliwe  zezowate
Spokojne  jak  by  wiedziały  co  będzie
Usta  wymowne
Milczące całujące  miłością
W tedy  kiedy   chcą
Serce  szukające  ciągle  uczuć
Nie  zrozumiałe
Zamknięte jak  drzwi których  nie  można   otworzyć
Marudzenie  rozmyślania
Rozmowy  ze  sobą
Bełkot  dla  mnie  nie  zrozumiały
Kocham  Ciebie M
Całego  ciebie ze  wszystkim  co  w Tobie  lubię
I czego  nie  znoszę
Gdy  będziesz  chciał  odejść
Nie  zatrzymam  Ciebie
Szanować  będę  twój  wybór
Kocham  Ciebie M

06.09.2019.r

Maria  Urszula  Grzecznowska  Mruk

 

 

 

 

 

 

 

Naród nadziej

Ja Polska jestem  narodem
Tysiąc   letnim  narodem
Narodem  królów
Narodem  wiary  i odwagi
Narodem  podlewanym  krwią  i  łzami
Narodem okupiony  cierpieniem
Narodem   kurhanów  i cmentarzy
Narodem  ludzi  mądrych
Narodem ludzi oświeconych ,uczonych
Narodem  walczącym   z niesprawiedliwościami
Narodem  niosącym  pomoc
Narodem  ludzi   wybaczających  krzywdy
Narodem  nadziej  na  czasy
Dzwonem  Pamięci i Przestrogi
Dzwonem   Honoru, Wiary i Bohaterstwa

Mojej  Ojczyźnie  w  80 rocznicę  wybuchu   drugiej  wojny  światowej
która   wzmogła  się ze siłami  zła

01.09. 2019.r

Maria Urszula Grzecznowska   Mruk

Pani Delikatność

W starym zapomnianym  parku
Gdzie drzewa  trzystuletnie i starsze
Biała  ławka
Pożegnana  dawno  z młodością
Skrzypiąca
Popękana ale ciągle  biała
Zapomniana

Ze  starego dębu spadł żołądź
Ławka brzęknęła
Obrażona    zaczepką
Ruda wiewiórka  skoczyła za zdobyczą
Stara ławka zgrzytnęła

Zapomniała
Stado wiewiór bawiących  się na niej
Wiatr chciał jej  przypomnieć
Zabawić się z     ławką
Rzucił  swój  podmuch
Pomiędzy  białe popękane  deski
Nie   chciała jego  zalotów

Po  zapomnianej  alei
Gdzie  trawy i polne  kwiaty
Sięgają  po  kolana
Szła Pani  Delikatność
W różowej    sukience
Z malinowym  szalem  na szyi

Malinowy  szal  przysłonił   biała ławkę
Delikatność  usiadła  na  brzegu
Ławka
Nie skrzypnęła
Nie brzęknęła
Nie szczeknęła
Nie chrobotał
Czekała na delikatność

Wystarczy  nie  raz  dotknąć
Twojej  z  spracowanej zmęczonej  starej dłoni
Żeby zdarzył  się  jeszcze jeden cud

24.08.2019.r

Maria  Urszula Grzecznowska   Mruk